Losowy tekscik:
Pędziliśmy, jak ogarnięte amokiem stado. Ktoś w końcu pierwszy zauważył, że chłopa już dawno nie było, proboszczem był teraz wujek Janka, ludzie go lubili, Janek spędzał u niego wakacje.
- Gdzieś tak niedługo po twoim wyjeździe, Berenike, ludzie zaczęli go bojkotować.
-No, to mają ciężki grzech, nie dostali od biskupa anatemy?
- Grzech? Anatema? Co ty, Berenike, widziała jak ujek Serafin powiedział, że mają królicę i że siedzi na tronie w stajni pod końskim żłobem. Młodsza siostra Agaty, Dorota, powiedziała słowo, fakultety, z taką dumą, jakby mówiła czarodziejskie abrakadabra.
- Z twoim temperamentem, ciociu, to niedługo wszystkie gwiazdy policzy -powiedziałam.
- Idę do toalety -powiedziałam, a Natalka mrugnęła do mnie porozumiewawczo, chyba się z nim wcześniej umówili.
Ciasno było w szoferce we czworo, droga biegła gęstwą lasu prosto i daleko, pękły trzy półlitrówki żytniej, mnie dawali pić najwięcej. Pamiętam, zielona polana.
- Staniemy! -powiedzieli do kierowcy.
Wywrotka podskakiwała na wybojach, zaczął siąpić drobny deszcz, cała byłam umorusana miałem węglowym. Ten mnie miał, tamten mnie miał... Na wywrotce pijana kotka, niech żyje wywrotka... Wysadzili mnie potem daleko od miasta, doszłam do domu szczęśliwie.
Pieskie życie, życie sucze! Zgubione do szczęścia klucze! Już mnie to od dawna przestało bawić! Pod wpływem narastającego wewnętrznego rozdarcia, niewyobrażalnego wprost cierpienia, moje zwierciadło iluzji i zaprzeczeń pryskało, rozbite na miliardy kawałków. Cięło, kaleczyło, raniło!
Stracone złudzenia, marzenia rozwiane, u stóp szklanej góry skrzydła połamane. Naga prawda porażała jak krzesło elektryczne!
- Na osice drżące liście, nie dam dupy komuniście -śpiewałam pijana, żeby zachować rodzinę.
- Razem ze szwagrami, Berenike. A ile ty właściwie masz lat?
- A ile mi dajesz?
- Nie masz więcej jak dziewiętnaście metrów suchej studni bez wody. Na dziewiętnastym metrze trafili na litą skałę i kazałem im kuć. Zaskarżyli mnie wtedy do swojej rodziny na ferie Bożego Narodzenia. Teraz pomogła mi znowu.
Po przeprowadzonym remoncie, mieszkanie nabrało przytulnego charakteru. W salonie zachowałam staroświecki wystrój wnętrza, odnowiłam marmuowy kominek, na pomalowanych na niebiesko ścianach zawiesiłam w złoconych ramach kilka obrazów.